Sunday, December 29, 2013

„Elementary”, czyli Sherlock made in USA – miało być pięknie a wyszło jak wyszło…

Tytuł: Elementary
Stacja: CBS
Kraj produkcji: USA
Czas odcinka: 43 minuty
Sezony: dwa, każdy po 24 odcinki
Obsada: Jonny Lee Miller, Lucy Liu, Aidan Quinn, Jon Michael Hill


Ostatnio oglądam coraz mniej procedurali, czyli seriali skonstruowanych w taki sposób, aby nawet po przegapieniu paru odcinków, łatwo się je oglądało. Każdy odcinek to inna sprawa/zdarzenia, a wątek główny pozostaje w dalekim tle. W takim formacie przodują stacje ogólnodostępne (FOX, CBS), dla których najważniejsze są wpływy z reklam i nie mogą sobie pozwolić na powolne budowanie postaci bohaterów lub spójną historię z odcinka na odcinek. Ale powoli pojawia się światełko nadziei (przykładowo sukces Person of Interest) – nic dziwnego, konkurencja ze strony stacji kablowych nie śpi. I tworzy rewelacyjne produkcje, cieszące się coraz większą popularnością. Coraz częściej zauważane są również produkcje ze Skandynawii oraz Wielkiej Brytanii. Przykładem tytułu, który odniósł ogromny sukces jest bez wątpienia Sherlock stacji BBC. 


Czytaj więcej »

Saturday, December 28, 2013

Piórkowy odlot, czyli recenzja książki "Wurt" Jeffa Noona

Autor: Jeff Noon
Tytuł: Vurt
Tytuł oryginalny: Wurt
Wydawnictwo: MAG
Seria: Uczta Wyobraźni
Liczba stron: 360
Data wydania: 6/2013
Okładka: twarda

Są książki ponadczasowe, które nawet po upływie lat zaskakują pomysłowością oraz oryginalnością. Do takich z pewnością należy Wurt autorstwa brytyjskiego pisarza science fiction, Jeffa Noona. Tytuł ten ukazał się w serii Uczta Wyobraźni i jest wznowieniem powieści po dwudziestu latach od premiery. Powieść udanie łączy elementy cyberpunku i New Weird, oferując czytelnikowi intrygującą podróż w świat, w którym oniryczne wizje serwowane dzięki tak zwanym piórkom są codziennością. Nic dziwnego, że za pomysłowość i przemyślane prowadzenie wątków Noon otrzymał Arthur C. Clarke Award, czyli wyróżnienie dla najlepszej powieści science fiction wydanej w danym roku. W porównaniu do poprzedniego polskiego wydania, w środku znajdziemy trzy nowe opowiadania pisarza, uzupełniające świat przedstawiony w lekturze, ale nieingerujące w zdarzenia mające miejsce w powieści.
Czytaj więcej »

Thursday, December 26, 2013

Recenzja filmu "Don Jon", czyli próba reżyserska Gordona-Levitta



Tytuł: Don Jon
Kraj produkcji: USA
Czas trwania: 90 minut
Data premiery: 15 listopada 2013 (Polska) 18 stycznia 2013 (świat)
Obsada: Joseph Gordon-Levitt, Scarlett Johansson, Julianne Moore
Reżyseria: Joseph Gordon-Levitt
Scenariusz: Joseph Gordon-Levitt

Joseph Gordon-Levitt należy do grona moich ulubionych aktorów, dlatego pomimo niezbyt zachęcającego zwiastunu, z ciekawością czekałam na premierę Don Jona. Produkcja zapowiadała się o tyle ciekawie, że Gordon-Levitt występuje tu nie tylko w głównej roli, ale przygotował również scenariusz i zajął się reżyserią. Jak wypadł efekt finalny? Co najmniej dziwnie.
Czytaj więcej »

Wednesday, December 25, 2013

Recenzja filmu "Kongres", czy to udany hołd dla twórczości Lema?

Tytuł: Kongres
Tytuł oryginalny: The Congress
Data premiery: 16 maja 2013 (świat), 13 września 2013 (Polska)
Kraj produkcji: Belgia, Francja, Luksemburg, Polska, Izrael, Niemcy
Czas trwania: 122 minuty
Obsada: Robin Wright, Jon Hamm, Danny Huston, Harvey Keitel, Kodi Smit-McPhee
Reżyser: Ari Folman
Scenariusz: Ari Folman, na podstawie powieści "Kongres futurologiczny" Stanisława Lema

Twórczość Lema nie należy do najłatwiejszych do zekranizowania. Wiele prób przeniesienia jego dzieł zakończyło się porażką, a ich realizatorzy nie potrafili oddać klimatu i przesłania zawartego w tekście źródłowym. Ostatnio wyzwanie podjął izraelski reżyser i scenarzysta Ari Folman, znany z niezwykle ciekawego pod względem artystycznym Walca z Baszirem. Na warsztat wybrał opowiadanie Kongres futurologiczny, będące częścią cyklu Dzienniki Gwiezdne, jednak, jak sam przyznaje w wywiadach, starał się zachować cechy charakterystyczne tekstu, dostosowując go jednocześnie do czasów współczesnych. Zabieg niezwykle ryzykowny, lecz w tym przypadku dość udany.
Czytaj więcej »

Tuesday, December 24, 2013

Podsumowanie filmowe 2013 roku

Nowy Rok coraz bliżej, dlatego i u mnie nie mogło zabraknąć podsumowań 2013 roku. Niedługo pojawią się również teksty o grach komputerowych i serialach. Nie są to jednak zestawienia produkcji, które koniecznie miały premierę w 2013 roku, a gier, seriali oraz filmów, które widziałam w 2013 roku. Chociaż będę starała wybierać się tytuły właśnie z tego roku.

To było ciekawe 12 miesięcy – zdarzało się, że miałam mnóstwo wolnego czasu i nadrabiałam zaległości (głównie serialowe), ale od października nie miałam czasu na oglądanie zbyt wielu produkcji. Dlatego na liście brakuje filmów, które na pewno by mi się spodobały – Grawitacji, Wyścigu oraz Polowania. Zapraszam do lektury i podzielenia się swoją opinią!

Czytaj więcej »

Friday, December 6, 2013

Nie taka straszna książka jak jej okładka, czyli recenzja książki "Yggdrasil. Struny czasu".


Tytuł: Yggdrasil. Struny czasu
Autor: Radosław Lewandowski
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 308
Polskie wydanie: 5/2013
Oprawa: miękka


W natłoku nieustannych premier i zaległości czytelniczych, łatwo przeoczyć powieści, których nie wspierają akcje marketingowe, duże wydawnictwo lub co szczególnie rzuca się w oczy w tym wypadku – szata graficzna. Yggdrasil. Struny czasu od początku ma utrudnione zadanie w przekonaniu do siebie czytelnika. Jednak to co zawsze było najważniejsze przy książkach, czyli historia i sposób jej opowiedzenia, stoją na wysokim poziomie. Radosław Lewandowski stworzył dzieło trudne do zaklasyfikowania gatunkowego, mające w sobie elementy cechujące science fiction,fantasy, jak i powieść historyczną. I pomimo małego doświadczenia wyszedł z tego obronną ręką.

Czytaj więcej »

Saturday, October 5, 2013

Star Trek, Star Wars, a ja tymczasem zachwycam się Mass Effectem...

Zawsze miałam problemy z filmami zaliczanymi do klasyki. Wynikało to po części z tego powodu, że po prostu ich nie widziałam. Nie zawsze interesowałam się aż tak filmami, a oprócz tego w kolejce czekało mnóstwo książek, seriali oraz gier. A wypadałoby robić coś jeszcze oprócz tego. Dlatego moja lista filmów do obejrzenia na Filmwebie liczy obecnie 1780 tytułów. W pewnym momencie było to ponad 2500 produkcji, ale przejrzałam zestawienie i usunęłam to, co mogę obejrzeć kiedy indziej. Liczba nadal imponująca, ale do końca roku postaram się zmniejszyć ją do 1500 filmów. Kto wie, może mi się uda. Tymczasem wzięłam się za oglądanie starszych Star Treków, przygotowując się do obejrzenia W ciemność. Star Trek. I wrażenia mam cokolwiek mieszane.

Podobnie jak z Gwiezdnymi Wojnami (stare części obejrzałam dopiero niedawno i wcale mnie nie zachwyciły) nie czuję żadnego sentymentu do produkcji, których nie widziałam w dzieciństwie. To prawdopodobnie dlatego nie oczekuję z niecierpliwością na kolejne filmy z uniwersum SW i krytycznie patrzę na zachwyty wielu osób nad tą serią. Podobnie jest ze Star Trekiem. Pierwsza część powstała w 1979 roku i widać to na każdym kroku. O ile jakość efektów specjalnych wcale mi nie przeszkadza, tak zupełnie nie mogę znieść tego, w jaki sposób została nakręcona ta produkcja. Wszystko dzieje się za wolno, pierwsze minuty to po prostu napisy i widok gwiazd, dialogi są za proste a akcja często ma zbyt powolne tempo. Pewnie, kiedyś nie kręcono takich filmów jak teraz i fani serii mogą czuć się oburzeni z powodu tego, co pisze. Nie mając w dzieciństwie styczności ze Star Trekiem wiele razy robiłam przerwy w oglądaniu i sprawdzałam, co dzieje się w Internecie. Film zupełnie mnie nie zainteresował, zwłaszcza, że wcześniej widziałam wersję Abramsa i wiedziałam mniej więcej, co się wydarzy.
Czytaj więcej »