
„Bez pożegnania” to bardzo popularna książka autorstwa Harlana Cobena, autora znanego z tytułów takich jak „Nie mów nikomu” oraz „Bez skrupułów”. Po raz drugi miałam okazję przeczytać jedną z książek Cobena. Poprzednia raczej nie przypadła mi do gustu, stwierdziłam, że jest prosta i nudna. Jak było tym razem?
Zacznijmy od krótkiego opisu fabuły. Główny bohater Will wiedzie szczęśliwe życie z Sheilą. Są zaręczeni, wkrótce wezmą ślub. Niestety Will miał bardzo trudną młodość. Jego brat- Ken został oskarżony o morderstwo dziewczyny o imieniu Julia, w której nasz główny bohater się kochał. Ken znika, krążą spekulacje, że umarł, albo po prostu uciekł. Will nie chce uwierzyć w winę brata i sądzi, że zginął w dniu morderstwa. Kiedy matka Willa jest na łożu śmierci, mówi mu, że jego brat żyje i pokazuje dowód pod postacią zdjęcia. Dzień po pogrzebie znika Sheila, a Will dowiaduje się od policji, że jego narzeczona nie jest osobą za którą się podawała. Akcja nabiera tempa. Wszystko zaczyna się ze sobą w pewien sposób łączyć. Morderstwo Julii, zniknięcie Sheili i Ken, który przez te wszystkie lata się ukrywał.
0 comments:
Post a Comment