Każdy z nas od czasu do czasu ma ochotę oderwać się od ambitnych książek i sięgnąć po coś znacznie lżejszego. Takim tytułem miał być z założenia „Ostatni Testament” autorstwa Sama Bourne’a. Pisarz, a zarazem dziennikarz skorzystał z kilkunastoletniego doświadczenia, jakie posiada w sprawach Bliskiego Wschodu i stworzył thriller ściśle je wykorzystujący. Jak więc wypada ten tytuł na tle innych tytułów tego gatunku?
Zacznijmy może od najmocniejszego punktu tej powieści, a mianowicie umiejscowienia akcji i pomysłu na intrygę. Autor dość wiarygodnie opisał sytuację polityczną i konflikty targające Izraelem, Palestyną i okolicznymi państwami. Nie wymagajmy jednak od „Ostatniego testamentu” nadmiernego realizmu – to literatura akcji, w której niemożliwe staje się jak najbardziej prawdopodobne.
0 comments:
Post a Comment