Tuesday, April 12, 2011

"Requiem dla mordercy" Elizabeth Corley, czyli brytyjski kryminał.

Kryminały oraz wszelkiego rodzaju opowieści detektywistyczne nigdy specjalnie mnie nie interesowały. Preferowałam lektury zawierające duże ilości akcji oraz swoistej filmowości. Na dodatek autorka „Requiem dla mordercy” to Elizabeth Corley, będąca szefową europejskiego oddziału Allianz Global Investors, a więc osobą mającą więcej styczności ze światem finansów i skomplikowanych inwestycji niż literatury. Tym bardziej więc podchodziłam z dużą dozą ostrożności do tego tytułu. Ale czy moje obawy okazały się słuszne?

Jak na dobry kryminał przystało, akcja powieści zaczyna się od opisu sceny morderstwa. Jedna z dziewczyn na szkolnej wycieczce, Carol, spada z klifu i umiera. To, co przez dwadzieścia lat uważane było za wypadek, zaczyna budzić kolejne wątpliwości. A wszystko z powodu zaginięcia oraz śmierci dwóch z czterech towarzyszek Carol. Do akcji wkracza nadkomisarz Andrew Fenwick, który po długim urlopie spowodowanym tragedią rodzinną chce odzyskać swoją pozycję w policji. Otoczenie, w którym rozgrywa się akcja tytułu, to małe brytyjskie miasteczka i okazyjnie Londyn, co zdecydowanie dodaje książce klimatu. Ale myliłby się ten, kto sądziłby, że mamy do czynienia z podobnym stylem narracji i kreacją bohaterów jak w książkach o Holmesie bądź też tych autorstwa Agathy Christie.

Czytaj więcej »

0 comments:

Post a Comment